1. Zaplanuj sobie czas na naukę.
    Jest to kluczowa sprawa: w jakich godzinach masz czas tylko na naukę i nic nie może cię wtedy rozpraszać. To ty musisz o to zadbać i wszelkie rozpraszające cię bodźce musisz usunąć. Zacznij od przejrzenia materiału, który chcesz opanować. Jeśli trzeba, podziel go na mniejsze części i ucz się po kolei, zgodnie z planem.
  2. Zadbaj o korzystne otoczenie.
    – dobre oświetlenie,
    – odpowiednia temperatura pomieszczenia,
    – usunięcie rozpraszających czynników,
    – pomyśl, co może poprawić twoją koncentrację,
    – świeże powietrze w pokoju (regularnie wietrz swój pokój) ,
    – nie ucz się na leżąco, do siedzenia wybieraj wygodne krzesło, wyprofilowane, o odpowiedniej wysokości,
    – odłącz media, TV, radio, wyloguj się z portali społecznościowych i komunikatorów,
    – na czas nauki zrezygnuj w swoim otoczeniu z towarzystwa rozpraszających cię osób.
  3. Zadbaj o odpowiedni nastrój do nauki.
    Na jakość uczenia się mogą mieć wpływ także czynniki zewnętrzne:
    – brak motywacji,
    – złe samopoczucie,
    – przemęczenie fizyczne i psychiczne.
  4. Wykorzystaj do nauki wszystkie zmysły.
    Najskuteczniej zapamiętujemy i uczymy się w sposób „polisensoryczny”, czyli angażując wszystkie zmysły:
    – patrząc,
    – słuchając,
    – notując,
    – rysując.
    – śpiewając rymowanki,
    – powtarzając na głos z pamięci zapamiętane informacje,
    – opowiadając komuś o tym, czego się nauczyłeś. ( nauczyłaś).
  5. Rób efektywne notatki.
    Notując w szkole, możesz zastosować kilka praktycznych wskazówek, dzięki którym łatwiej ci będzie później uczyć się z notatek w domu:
    – zapisuj tylko najistotniejsze informacje,
    – stosuj czytelną, przejrzystą formę graficzną,
    – notuj tylko na jednej stronie kartki, aby łatwiej ci było przeglądać notatki,
    – używaj kolorów, podkreśleń, strzałek, znaków graficznych oraz własnych skrótów. Jeśli ich nie masz, to postaraj się stworzyć kilka na początek.
    – twórz mapy myśli,
    – słuchając opowiadania, wykładu, czy oglądając film związany z tematem, lepiej przyswoisz sobie informacje aktywnie notując, rysując mapy pojęć lub mapy myśli.
  6. Rób optymalne powtórki.
    Powtórka to ponowne, szybie przejrzenie materiału i powtórzenie najważniejszych informacji. Częste powtórki pozwolą ci zapamiętać maksimum informacji i zaoszczędzić czas.
  7. Zadbaj o wypoczynek, relaks i dobry sen.
    – twoje potrzeby powinny być zaspokojone, tj. potrzeba pokarmu, pragnienia, wypoczynku i snu,
    – dopiero po ich zaspokojeniu możesz przystąpić do efektywnej nauki.

POWODZENIA!!!

 

DYSLEKSJA – Jak zorganizować pracę dziecku w domu?

Warunkiem skutecznego oddziaływania na dziecko jest systematyczna praca w szkole i w domu. Aby przyniosła ona pożądany efekt, warto kierować się kilkoma zasadami zawartymi w publikacji „Jestem rodzicem dziecka z dysleksją” autorstwa prof. Marty Bogdanowicz.
Publikacja powstała z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Dysleksji.


Oto kilka podstawowych zasad:

  • Wykonywanie zadań zawsze w tym samym miejscu (najlepiej przy własnym biurku) i najlepiej w tym samym czasie, bo to wspomaga gotowość dziecka do uczenia się.
  • Pamięć pracuje sprawniej, gdy dziecko jest zrelaksowane, a zatem ważny jest odpoczynek przed przystąpieniem do ćwiczeń.
  • Miejsce do pracy powinno być uprzątnięte, bez zbędnych przedmiotów przykuwających wzrok dziecka i rozpraszających jego uwagę.
  • Po jednej stronie biurka zaleca się ustawić zieloną roślinę, na którą dziecko będzie mogło skierować zmęczony czytaniem wzrok.
  • Trzeba zadbać o ciszę – wyłączyć telewizor, sprzęt grający, a nawet telefon.
  • Mózg wymaga „rozgrzewki”, czyli ćwiczeń wstępnych. Najlepsze są ćwiczenia, które mają formę zabawy.
  • W pracy warto wykorzystywać skojarzenia, dzięki którym więcej i lepiej się zapamiętuje.
  • Podczas ćwiczeń czytania nie powinno się przybierać zbyt wygodnej pozycji, bo to rozleniwia i nie sprzyja aktywności umysłowej.
  • Zalecaną formą wspierającą pracę i relaks dziecka są zajęcia ruchowe, w tym np. ćwiczenia naprzemienne, które pobudzają i usprawniają pracę obu półkul mózgowych odpowiedzialnych za koordynację funkcji wzrokowych, słuchowych i ruchowych.

Przemawiasz czy rozmawiasz?

Czy umiesz rozmawiać z dzieckiem? Przemawiasz czy rozmawiasz? Jak pokierować rozmową w trudnych dla dziecka sytuacjach, aby rozmowa ta była możliwie najbardziej satysfakcjonująca dla was obydwojga? Może na te pytania nakłonią Cię do zastanowienia i przemyślenia: czy nie warto czegoś zmienić w stosunkach z moim dzieckiem?


Poniżej znajdziesz opisy 10 sytuacji, w których dziecko mówi do Ciebie o swoich kłopotach, problemach lub zainteresowaniach. W każdym przypadku masz podane 3 możliwe odpowiedzi rodzica. Wyobraź sobie te sytuacje i wybierz tę odpowiedź, która jest najbliższa twojej przypuszczalnej reakcji (literę a, b lub c – odpowiedzi, wraz z numerem pytania zapisz sobie na kartce).

  1. Dziecko mówi ci, że znowu nie powiodło mu się w szkole.
    a. Jesteś tuman. Nigdy się niczego nie nauczysz.
    b. Jak to się stało? Opowiedz mi o tym.
    c. To bardzo niedobrze. Koniec semestru za pasem, a tu kolejna dwója. Coś należałoby z tym zrobić. Ja zawsze starałem się szczególnie przykładać do nauki pod koniec semestru.
  2. Krzyś wraca ze szkoły i mówi: „Ten Piotrek jest okropny. Podstawił mi nogę więc mu przyłożyłem. Zobaczyła to Pani i to ja dostałem uwagę w dzienniczku”.
    a. Czy Piotrek wszystkich tak zaczepia?
    b. Ty zawsze musisz wpakować się w jakąś aferę.
    c. Czy wiesz, że nie wolno się bić?
  3. Przychodzisz z pracy a dziecko mówi: „Bawiłem się piłką i stłukłem ten wazon ze stołu”.
    a. Jak można grać w piłkę w mieszkaniu. Wracam zmęczony i od razu słyszę o problemach w domu.
    b. Jesteś nieznośny. Już nie mam do ciebie siły.
    c. Bardzo mi szkoda tego wazonu. Czy masz jakiś pomysł jak temu zaradzić?
  4. Jedziecie z wizytą do babci. Syn, już gotowy, wyszedł na chwilkę z domu. Wraca i mówi: „Pośliznąłem się na trawie i poplamiłem sobie spodnie”.
    a. Ty nigdy nie uważasz. Nigdy nie możesz wyglądać jak człowiek.
    b. Nie nastarczę z tym praniem. A tak mi zależało, żebyś dzisiaj porządnie wyglądał.
    c. Co teraz zrobimy? Poradź coś.
  5. Wieczorem po kolacji Kasia mówi: „Mam kłopot. Nie wiem co kupić Zosi na urodziny, a do tego mam niewiele pieniędzy”.
    a. Trzeba było pomyśleć o tym wcześniej i nie kupować sobie codziennie lodów. Ja, gdy wiem, że mam wydatki, nie wydaję na drobiazgi.
    b. To przecież nie moje zmartwienie.
    c. A czy masz jakiś pomysł na prezent?
  6. Za kilka dni początek roku szkolnego. Syn wraca z obozu w nienajlepszym humorze i w końcu mówi: „Kaśka nie napisała do mnie przez całe wakacje. Obiecywała, a teraz jest mi smutno”.
    a. Co się przejmujesz! Kaśka nie jest chyba najważniejsza. Mnie się też często nie chce pisać listów. A ty też nie zawsze odpisujesz innym.
    b. Już niedługo się spotkacie i będziecie mogli porozmawiać na ten temat. Może wszystko się wyjaśni.
    c. Trzeba nie mieć ambicji, żeby martwić się listem od Kaśki.
  7. Siedzicie przy stole po kolacji. Syn mówi: „Podobał mi się ten western, a Wojtek powiedział, że jest kiepski”.
    a. A dlaczego ty uważasz, że jest ciekawy?
    b. Nie chodzę na takie filmy. Uważam, że to strata czasu i lepiej zająć się czymś bardziej pożytecznym.
    c. Westerny są historią Dzikiego Zachodu. Parę lat temu oglądałem „Biały Kanion” – to był western!
  8. Wracasz z pracy. Pies nie był na dworze, mimo że popołudniowy spacer z nim jest obowiązkiem dziecka.
    a. Co się stało, że As jeszcze nie był na dworze?
    b. Na tobie kompletnie nie można polegać!
    c. Obiecałeś, że będziesz wyprowadzał psa w południe. Co by było, gdybym ja też nie wywiązywał się z obietnic?
  9. Paweł wracając ze szkoły ma kupować pieczywo. Zabierasz się do przygotowywania kolacji, a tu nie ma chleba.
    a. Ty o niczym nie myślisz. I co teraz będziemy jeść?
    b. Co się stało, że nie kupiłeś chleba? Szkoda, że mi o tym nie powiedziałeś.
    c. Jeśli się nie wypełnia swoich obowiązków, to nie można mieć pretensji, że na kolację będzie zupa mleczna. Ja też nie mam na nią ochoty, ale nic na to nie poradzę.
  10. Wojtek miał wrócić o ósmej, a wrócił o dziesiątej. Nie zadzwonił i nie uprzedził.
    a. Czy wiesz co może się stać jak się tak łazi po ciemku? Tylu bandytów włóczy się po ulicach. To jest nie do wytrzymania.
    b. Szkoda, że nie zadzwoniłeś, bo martwiliśmy się. Co się stało?
    c. Ty zawsze jesteś niepunktualny.

Wyniki oblicz według tabelki, a potem podsumuj punkty

      a    b    c
1    1    2   –
2    2   1   –
3    –   1   2
4    1   –   2
5    –   1   2
6    –   2   1
7    2   1   –
8    2   1   –
9    1   2   –
10  –  2   1


Masz od 0 do 7 punktów.
W swoich rozmowach z dzieckiem popełniasz generalnie jeden poważny błąd. Starasz się mianowicie za wszelką cenę przekazać mu swój punkt widzenia. Niejednokrotnie wygłaszasz długą tyradę, która czasem nawet nie bardzo wiąże się z tym z czym dziecko zwróciło się do ciebie. Jeśli przyszło z jakimś kłopotem, chciało abyście wspólnie znaleźli jakieś rozwiązanie, a nie żebyś odpowiadał mu o swoich doświadczeniach w tym zakresie. Być może z uwagą wysłuchałoby twoich wspomnień, gdyby uzyskało wcześniej odpowiedzi na nurtujące je pytania, ale gdy od razu zaczynasz mówić o sobie, może czuć się rozgoryczone i osamotnione w swych trudnościach. Jeśli z kolei zaczynasz je jedynie pouczać bez dokładnego poznania sytuacji, twoja wypowiedź może być nieadekwatna, a co gorsza nudna dla dziecka, gdyż odległa od tego z czym przyszło. Nie moralizuj więc, nie wygłaszaj wykładu, lecz staraj się rzeczywiście rozmawiać. A to znaczy wysłuchaj cierpliwie tego, co dziecko ma ci do powiedzenia, postaraj się dojść do prawdy, do rzeczywistej przyczyny jego kłopotów poprzez dokładną analizę faktów. Dalej spróbuj tak pokierować rozmową, aby sprowokować dziecko do samodzielnego zaproponowania rozwiązania. Jeśli nie jest to możliwe, przedstaw swoją propozycję, ale pamiętaj, twoja propozycja powinna być przedyskutowana z dzieckiem, a nie podana mu z pozycji osoby wszystkowiedzącej.

Uzyskałeś od 8 do 13 punktów.
Wynik taki wskazuje niestety na to, że gdy dziecko ma jakiś problem albo odsuwasz się od tego problemu pozostawiając dziecko samemu, albo też natychmiast je potępiasz. Dziecko może czuć się osamotnione, może wręcz lękać się wyjawiania przed tobą swoich kłopotów. Po co to ma robić, jeśli nie tylko nie dopomożesz mu w znalezieniu rozwiązania, lecz jeszcze pogłębisz jego trudności krytykując je (czasami bardzo ostro!). Przecież chyba nie o to ci chodzi! Postępując w taki sposób możesz prędzej czy później doprowadzić do tego, że dziecko wcale nie będzie się do ciebie zwracało ze swymi problemami.
Jeśli jeszcze nie jest tak źle, jeśli jeszcze dziecko mówi ci o swoich zmartwieniach, staraj się nie marnować tej szansy. Spróbuj popracować troszeczkę nad waszymi rozmowami a staną się one z pewnością ciekawsze, bardziej satysfakcjonujące dla obu stron. Na każdy problem można spojrzeć z różnych punktów widzenia, także z punktu widzenia dziecka. I ten punkt widzenia powinieneś poznać, a nie natychmiast formułować własny, niepochlebny sąd o faktach i o samym dziecku. Nie masz monopolu na posiadanie racji, a twoje wypowiedzi mogą działać wręcz jako kary.

Masz od 14 do 20 punktów.
Właściwie rozumiesz ideę rozmowy. Starasz się cierpliwie wysłuchać swego rozmówcy, poznać wszystkie fakty poprzez stawianie odpowiednich pytań. Starasz się zrozumieć co powodowało twoim dzieckiem w określonej sytuacji, dlaczego popadło w kłopoty i jakie widzi możliwości rozwiązania problemu. Nawet jeśli od pierwszej chwili wydaje ci się, że wina leży po stronie dziecka, że samo spowodowało dla siebie taką sytuację, nie rozpoczynasz od wygłaszania osądu, lecz starasz się najpierw wysłuchać jego opinii. To bardzo dobrze.


Opracowanie: Ewa Klimas-Kuchtowa „Jak lepiej rozumieć i wychowywać dziecko”, wyd. GEO, Kraków 1997 r

Drodzy Rodzice!

Wiemy, że obecny czas jest trudny i wymagający. Chcemy wspomóc Państwa działania wychowawcze i wzbogacić je w różne aktywności. Pragniemy więc przekazać wskazówki do pracy i zabawy z dziećmi w domu.

Propozycje aktywności wspomagających rozwój fizyczny:

  • skoki przez przeszkody ( mała poduszka, pluszak, kocyk)
  • skoki na skakance (dzieci starsze)
  • podskoki na jednej i dwóch nogach
  • skłony tułowia do przody oraz na boki
  • zabawy z piłką (turlanie, rzucanie, łapanie, kopanie)
  • bieg w miejscu i na krótkim dystansie

Propozycje aktywności rozwijających sprawności manualne:

  • budowanie z klocków ( według pomysłu dzieci i zgodnie z krótką instrukcją słowną lub obrazkową)
  • malowanie farbami ( za pomocą pędzla, waty, gąbki, lub palcami)
  • rysowanie kredkami (prawą i lewą ręką, odtwarzanie wzorów, kreślenie kół, tworzenie linii falistych, pionowych i poziomych, dorysowywanie brakujących elementów, zamalowywanie, rysowanie zgodnie z instrukcją, np.: „Na górze kartki narysuj słońce”)
  • lepienie z plasteliny, masy solnej lub masy porcelanowej ( ugniatanie, wałkowanie, toczenie kółek, wypełnianie konturów )
  • wycinanie nożyczkami ( wzdłuż linii prostych, falistych, łamanych)
  • wydzieranie i wyklejanie ( bibułą, kolorowym papierem)
  • nawlekanie koralików, przewlekanie sznureczków

 

PRZEPIS NA MASĘ SOLNĄ

To wspaniały sposób na rozwijanie motoryki małej dłoni i palców. Co będzie nam potrzebne?

  • miska, wałek, foremki do wypieku ciasteczek
  • 2 szklanki mąki
  • 2 szklanki soli
  • 1 szklanka wody

W jaki sposób przygotujemy?

Do miski wsypujemy mąkę i sól. Delikatnie łączymy składniki i stopniowo dodajemy wodę. Całość zagniatamy, do momentu uzyskania gładkiej masy. Następnie wałkujemy na grubość 3 -5mm i gotowe. Teraz można zacząć zabawę.  Pamiętajmy jednak, że masa solna nie nadaje się do jedzenia. Jeśli gotowe kształty lub zwierzątka zostawimy w suchym i ciepłym miejscu stwardnieją

Propozycje aktywności wspomagających rozwój poznawczy:

  • czytanie książek i opowiadań (po przeczytaniu warto zadać pytania dotyczące utworu)
  • oglądanie rodzinnych zdjęć ( zwracanie uwagi na imiona członków rodziny i ich wygląd, emocje jakie prezentują )
  • nazywanie przedmiotów znajdujących się wokół dziecka i dzielenie nazw na sylaby, rozmowa na temat ich zastosowania, np.: pralka służy do prania ubrań,
    w czajniku gotujemy wodę
  • wystukiwanie rytmu np.: łyżeczką na stole, ręką na podłodze i powtarzanie go przez dziecko
  • zadawanie zagadek słownych, powtarzanie wierszyków, rymowanek i piosenek
  • granie w gry planszowe ( motywowanie dziecka, dawanie dobrych rad, ale też pozwalanie na porażkę )
  • kształtowanie umiejętności określania położenia przedmiotów względem innych, np.: „Połóż misia na krześle”, „Połóż lalkę obok łóżka”
  • przeliczanie przedmiotów znajdujących się w domu ( schody, garnki, łyżki, napoje)
  • prowadzenie obserwacji marcowej pogody ( dzieci z pomocą rodziców tworzą kalendarz pogody i codziennie uzupełniają go za pomocą rysunku)
  • założenie hodowli fasoli, cebuli, rzeżuchy lub innej rośliny

Propozycje aktywności wspomagających rozwój społeczny i emocjonalny:

  • wspólne spędzanie czasu, częste rozmowy
  • angażowanie dziecka w domowe obowiązki ( podlewanie kwiatów, mycie warzyw
    i owoców, drobne porządki)
  • chwalenie za podjęty wysiłek 🙂

Zachęcenie do skorzystania z dostępnych audycji radiowych lub obejrzenia spektaklu teatralnego albo bajki online.

Na stronie internetowej Polskie Radio Dzieciom dostępne są bajki oraz audycje radiowe  przeznaczone zarówno dla dzieci jak i rodziców.

https://www.polskieradio.pl/18,Polskie-Radio-Dzieciom/4474,Audycje

Pośród … wielu dróg rodzina jest drogą pierwszą i z wielu względów najważniejszą. Jest drogą powszechną, pozostając za każdym razem drogą szczególną, jedyną i niepowtarzalną, tak jak niepowtarzalny jest każdy człowiek. Rodzina jest tą drogą, od której nie może on się odłączyć.

Jan Paweł II


Kochana Mamo! Kochany Tato!


Codziennie mówcie mi, że mnie kochacie, że jestem dla Was kimś bardzo ważnym. Bardzo chcę odczuwać Waszą miłość do mnie. I choć Wam o tym nie mówię, może się wstydzę, może mnie nie nauczyliście mówić o swoich uczuciach, proszę Was przytulajcie mnie rano, jak przychodzę ze szkoły i przed snem. Moje serce nieustannie krzyczy: przytul! przytul!



PRZYTULANIE

Daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, wsparcie, odczucie, że jest kochane, przyczynia się do harmonijnego rozwoju fizycznego i emocjonalnego.


DRODZY RODZICE! JAK CZĘSTO PRZYTULACIE SWOJE DZIECI? W JAKI SPOSÓB?

Właśnie! Sposób przytulania – zwróćcie na to baczną uwagę. Czasem robicie to szybko, mechanicznie, będąc chłodnym i zamkniętym. Jeśli już przytulacie swoje dziecko zaangażujcie się w to na 110%. Róbcie to z serca, powoli, w skupieniu, z zaangażowaniem emocjonalnym będąc otwartym i przeżywając to doświadczenie. Często sama postawa fizyczna ma duże znaczenie dla przepływu energii miłości.


SKUTKI BRAKU CZUŁOŚCI RODZICIELSKIEJ

Brak zaspokojenia naturalnych potrzeb psychicznych na którymkolwiek etapie rozwoju powoduje lukę, która uniemożliwia harmonijny wzrost emocjonalny i duchowy. Można powiedzieć, że następuje swoiste zatrzymanie na tym etapie rozwoju, na którym powstała luka. Choć ciało rośnie i dojrzewa, rozwijają się procesy poznawcze, rozwój emocjonalny stoi w miejscu. Pod względem uczuciowym, człowiek staje się wewnętrznie skarłowaciały. Z biegiem czasu zaburzenie rozwoju emocjonalnego staje się przyczyną coraz większego cierpienia. Dzieci są z zasady skoncentrowane na sobie i na zaspokajaniu własnych potrzeb. Nie potrafią wczuć się w sytuację drugiego człowieka, a w kontaktach z ludźmi kierują się własnym interesem. Oczekują ciągłej uwagi, zabiegają o okazywanie im uczuć, uznanie i akceptację, a gdy rodzice nie poświęcają im wystarczająco dużo czasu, czują się odrzucone i niekochane.


Drodzy Rodzice, pamiętajcie!

Albo dziecko otrzyma miłość w domu rodzinnym, albo będzie jej szukać całe życie u innych osób. Często bywa tak, że młodzi, zagubieni ludzie zyskują akceptację, uznanie rówieśników przez naśladowanie niewłaściwych zachowań. Nie dziwcie się, że będzie chętniej przebywać w środowisku kolegów, niż w domu, w którym brakuje ciepła, rozmowy i pozytywnych relacji!

Bywa, że mimo wielu wysiłków włożonych w wychowanie dziecka nasz kontakt z nim w okresie dorastania nie jest najlepszy. Czy można coś naprawić? Na pewno można nad tym pracować, ale nie jest to łatwe. Utracone zaufanie, brak wiary, złość to sprawy, które – gdy narastały latami – mogą być trudne do zmiany, ale są możliwe i należy próbować.


Jeżeli chcesz wprowadzić zmiany, to powiedz o tym dziecku. Porozmawiaj z nim o tym, co i jak chcesz zmienić. Wyjaśnij mu dlaczego i poproś o współpracę. Dziecko musi widzieć, że zależy ci na poprawieniu kontaktu. Jeśli dotychczasowe próby porozumienia się z dzieckiem nie powiodły się, należy podjąć nowe działania. Nie warto rezygnować z bliskości. Oboje tego potrzebujecie.


Jeżeli jakieś zachowanie twojego dziecka jest dla ciebie nie do przyjęcia, spróbuj to zmienić. Powiedz mu:

  •  o jakie konkretnie zachowanie ci chodzi,
  • jakie uczucia przeżywasz, gdy ono zachowuje się w ten nieakceptowany przez ciebie sposób,
  • dlaczego to zachowanie jest twoim zdaniem niewłaściwe,
  •  jakie konsekwencje dla ciebie lub innych ma to jego zachowanie,
  • jakiej zmiany oczekujesz.


Jeśli chcesz przeprowadzić z dzieckiem poważną rozmowę po to, by wprowadzić zmiany w waszej rodzinie, to:

  • znajdź na nią jakiś spokojny moment,
  • zajmuj się tylko tą konkretną sprawą,
  • mów o tym, co w związku z konkretnym zdarzeniem czujesz,
  • słuchaj uważnie, co dziecko ma ci do powiedzenia,
  • zadbaj o to, by każdy mógł przedstawić swój punkt widzenia i wyrazić własną opinię,
  • zakładaj możliwość zmiany swojego zdania,
  • bądź gotowy do kompromisów,
  • koncentruj się na rozwiązaniu problemu, a nie na tym kto wygra.

Bądź przykładem, szanuj prawa dziecka, bądź konsekwentny, ucz… i rozmawiaj

  • Bądź przykładem. Postępuj tak, by być wiarygodnym. Dzieci są dobrymi obserwatorami i łatwo zauważą, gdy nie robisz tak, jak mówisz.
  • Wymagaj, ale stawiaj dziecku warunki możliwe do spełnienia.
  • Bądź konsekwentny, aby dziecko liczyło się z tobą i wiedziało, że ustalone przez ciebie normy w ważnych sprawach muszą być respektowane.
  • Poznaj przyjaciół i znajomych dziecka. Pamiętaj, że w tym wieku koledzy odgrywają ważną rolę i często mają duży wpływ.
  • Szanuj prawo dziecka do własnych wyborów, opinii, dysponowania swoim wolnym czasem. Doradzaj, ale nie narzucaj swojej woli.
  • Nie bądź nadmiernie opiekuńczy. Pozwól dziecku zdobywać doświadczenia; ono uczy się życia przede wszystkim robiąc nowe rzeczy, sprawdzając. Czasem popełnia przy tym błędy, bądź zatem czujny i w porę reaguj.
  • Określ jasno zasady dotyczące zakazu stosowania środków odurzających i innych używek, ale sam też unikaj nadużywania leków, papierosów i alkoholu.
  • Ucz jak przezwyciężać trudności i radzić sobie w trudnych sytuacjach. Dotyczy to także sytuacji, gdy ktoś proponuje narkotyki.

Być dobrym rodzicem nie znaczy pozwalać dziecku na wszystko, obsypywać go prezentami, ulegać kaprysom – być dobrym rodzicem to być z dzieckiem, towarzyszyć mu w zabawie, uczyć go zasad i pokazywać świat. Odpowiedzialność oraz moralny obowiązek realizowania tego, co dla dzieci najlepsze, daje rodzicom prawo do stawiania granic, wyciągania konsekwencji i występowania z pozycji autorytetu.


Wszystkie dzieci, bez względu na to, ile mają lat, muszą być traktowane z szacunkiem i godnością. Powinny mieć wpajane zasady postępowania pozwalające na rozwój samooceny, samokontroli i budowanie prawidłowych relacji pomiędzy dziećmi i dorosłymi. Przestrzeganie przez dzieci zasad posłuszeństwa oraz zachowanie przez rodziców równowagi pomiędzy miłością rodzicielską a ustalonymi regułami postępowania daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Zachwianie tej równowagi oznacza kłopoty wychowawcze.

Najważniejsze zasady postępowania rodziców wobec dzieci:


Drodzy Rodzice zapewniajcie dziecku poczucie bezpieczeństwa

Nieustannie okazujcie dziecku miłość i czułość. W ramionach mamy i taty dziecko czuje się bezpiecznie. Dbajcie o to, by wiedziało, że jest kochane nawet, wtedy gdy jest niegrzeczne. Poczucie bezpieczeństwa to również jasno określone przez rodziców zasady i reguły oraz ich konsekwentne przestrzeganie. Dziecko, które zna ograniczenia potrafi odróżnić dobro od zła, zna swoją pozycję w rodzinie i ma poczucie bezpieczeństwa.


Poświęcajcie dziecku dużo czasu

Wspólne zabawy, czytanie książeczek, opowiadanie bajek, spacery, podróżowanie czy wykonywanie obowiązków domowych są nie do zastąpienia. Kiedy spędzacie czas z dzieckiem jesteście z nim na 100%. Dzieci, które są ignorowane lub, którym rodzice okazują obojętność mogą stać się agresywne. Nauczcie swoje dziecko, że szczęście nie jest kwestią tego ile masz, a jak wiele możesz zrobić z tym, co posiadasz.


Nauczcie się słuchać

Wszystkie dzieci napotykają w swoim życiu sytuacje frustrujące, bolesne lub przygnębiające. Dzieci, które rozmawiają z rodzicami i otrzymują pomoc przy rozwiązaniu swoich problemów nabywają coraz więcej siły, pewności siebie. U dzieci, którym tego brakuje, powstają problemy emocjonalne.


Nauczcie się mówić do swojego dziecka

Mówcie do dziecka, łagodnie i spokojnie. Nie obrażajcie się, nie porównujcie go do innych, odnoście się do swojego dziecka z szacunkiem. Pamiętajcie ze słowa mogą tak samo zranić jak klaps. Jeśli zachowaliście się wobec dziecka niewłaściwie – nie bójcie się przeprosić. Chwalcie za wysiłki i za osiągnięcia. Stale powtarzajcie wiem, że potrafisz, że Ci się uda – to pomoże dziecku uwierzyć w siebie.


Wyznaczcie reguły i bądźcie konsekwentni

Zakazy i nakazy uczą małego człowieka jak żyć, co jest słuszne a co nie. Dziecko nie rodzi się z tą widzą. Pamiętajcie też, że dziecko będzie Was nie raz sprawdzało swoim zachowaniem czy nadal nie wolno tego, co zostało zabronione – dlatego bądźcie konsekwentni.


Nie bójcie się stanowczości

Dziecko powinno wiedzieć, co oznacza słowo „nie”. Nie ulegajcie, gdy dziecko próbuje wymusić coś krzykiem. Starajcie się w takich sytuacjach zachować spokój. Spokojnie i stanowczo należy powiedzieć, że nie podoba Wam się jego zachowanie. Kluczowa zasada dobrego wychowania dziecka to wspólne zdanie obojga rodziców, bo kogo dziecko ma posłuchać, jeśli jeden rodzic mówi co innego niż drugi?


Pozwólcie dziecku na okazywanie uczuć

Dziećmi targają różne uczucia, często sprzeczne ze sobą. Dlatego pozwólcie dziecku: płakać, krzyczeć, bać się czy denerwować. Łzy i wściekłość pozwalają rozładować napięcie. Dziecko ma prawo do okazywania złości. Nie zmuszajcie dziecka do uległości w każdej sytuacji, po to by innym nie sprawić przykrości. Dziecko też ma prawo do wyrażania własnego zdania.


Pozwólcie na samodzielność i własną aktywność dziecka

Pozwólcie dziecku podejmować własne decyzje np.: jaki ma założyć sweter, co zje na śniadanie itp. Zachęcajcie dziecko do samodzielnego rozwiązywania problemów. Nie chrońcie przed wszelkim ryzykiem – pokazujcie i uczcie dziecko, że jego zachowania i decyzje mają swoje konsekwencje.


Uczcie porządku i dobrych manier

Dobre maniery są oznaką szacunku dla innych, jeśli szanujemy innych szanujemy też samego siebie. Ucząc norm zachowania, okazując dziecku miłość i szacunek, rodzice stają się dla niego autorytetem i wzmacniają łączącą ich więź. Akceptujcie – jeśli nie będziecie akceptować dziecka takim, jakie jest, świetnie to wyczuje i wszystkie wysiłki wychowawcze spełzną na niczym.

Chcielibyśmy polecić napisaną przez Pani Dorotę Bródkę bajkę terapeutyczną, która może być doskonałym narzędziem dla rodziców, do tego, by pomóc poukładać przedszkolakom oraz dzieciom w młodszym wieku szkolnym emocje, które związane są z obecną sytuacją.